„Między Nami"

„Między Nami – Niezależna Gazeta Mieszkańców Regionu Na prawo Od Wisły i Wieprza” powstała z inicjatywy mieszkańców Dęblina Stanisława Krzyńskiego i Krzysztofa Ziółkowskiego. Swoim zasięgiem obejmowała Dęblin i Stężycę, czasami również Bobrowniki i Zajezierze.

"Między nami"

Wydawcą tego lokalnego, społecznego miesięcznika było Dęblińskie Stowarzyszenie Gospodarcze, a pierwszy egzemplarz zarejestrowany pod numerem ISSN – 1233 – 5789 ukazał się w grudniu 1994r. i kosztował 4.500 zł.
Redaktorami naczelnymi „Między Nami” w ciągu 13 lat istnienia pisma w kolejności byli: Krzysztof Ziółkowski, Stanisław Krzyński, Joanna Żurawska i Wojciech Ziółkowski. Atrakcyjną grafikę rysowaną „lekką ręką” i humorem od 1 – go numeru tworzyła artystka plastyk Beata Wiak.

Niezależna prasa lokalna stanowi źródło informacji o społeczeństwie lokalnym, jest też jednym ze sposobów kształtowania opinii publicznej, której głos dociera do miejscowych polityków. W „Między Nami” ukazywały się informacyjne i publicystyczne artykuły o różnorodnej tematyce: społecznej, gospodarczej, związkowej, historycznej, obyczajowej, kulturalnej, prawa finansowego i prawa kanonicznego, sportowej, turystycznej i wielu innych (porady dla działkowicza, wiadomości wędkarskie).

Interesujące felietony satyryczne pisał jeden z mieszkańców Dęblina, ukrywający się pod pseudonimem Józiek Trąbka. Wytykał lokalnym władzom samorządowym, m.in.: arogancję, nieudolność, rozrzutność, kumoterstwo, nepotyzm. Wielu czytelników właśnie od jego artykułów rozpoczynało czytanie „Między Nami”.

Ten niezależny, bezinteresownie redagowany miesięcznik był solą w oku zarówno dęblińskich władz samorządowych jak i redaktorów pisma urzędowego „Nasz Dęblin”, wydawanego i utrzymywanego z budżetu miasta. „Między Nami” stał się konkurencyjny dla pisma urzędowego i był przez niego w różny sposób zwalczany (m.in. przez przejmowanie reklam).

Gazeta „Między Nami” prowadziła również działalność społeczno - charytatywną: w lipcu 1997r. współorganizowała pomoc powodzianom; finansowała kilkakrotnie niektórym harcerzom z ubogich rodzin pobyt na koloniach lub obozach; w 2000r. zorganizowała i częściowo sfinansowała akcję „Obiad Dla Dziecka” w wyniku której czterdzieścioro dzieci nie objętych pomocą OPS otrzymywało w roku szkolnym 2000 / 2001 darmowe obiady szkolne; fundowała nagrody i puchary w lokalnych imprezach kulturalno – sportowych.

W 2001r. w konkursie ogłoszonym przez Wojewodę Lubelskiego Krzysztofa Michalskiego na najlepszą niezależną, lokalną gazetę Województwa Lubelskiego „Między Nami” zajęła 3 miejsce. Nic więc dziwnego, że z okazji wydania w marcu 2003r. 100 – go numeru, Henryk Makarewicz – Marszałek Województwa Lubelskiego w liście gratulacyjnym do redaktora naczelnego „MN” Stanisława Krzyńskiego napisał – „Cennym sojusznikiem samorządowców w aktywizacji życia społecznego i odbudowie poczucia odpowiedzialności obywatelskiej jest regionalna prasa. „Między Nami” jednocząc poprzez swoją działalność informacyjną i publicystyczną „małą ojczyznę” – Ziemię Dęblińską – przyczynia się do kształtowania nowoczesnej infrastruktury społecznej. Szkoda, że tego nie rozumieli niektórzy dęblińscy samorządowcy i redaktorzy m – ka „Nasz Dęblin”.

Zespół redakcyjny „MN” to jeden, dwóch, a czasami trzech redaktorów oraz pięciu do dwudziestu korespondentów, wszyscy pracowali i pisali społecznie, bez wynagrodzeń i autorskich honorariów. W ostatnich latach istnienia gazety wielu z nich rezygnowało. Jedni ze względu na brak czasu, inni ze względów zdrowotnych, jeszcze inni ponieważ gazeta nie stanowiła źródła dochodu, a pisząc w niej można było narazić się niektórym prominentom.

Wpływy z reklam i sprzedanych egzemplarzy pokrywały zaledwie koszty druku, ewentualne nadwyżki finansowe przeznaczano na cele społeczne.

W 134 numerze „MN”, w XIII – leciu istnienia pisma, ówczesny redaktor naczelny Wojciech Ziółkowski osamotniony i zniechęcony nadmiarem pracy, brakiem wsparcia oraz rozgoryczony krytyką jego społecznikowskiej działalności napisał: „Z dniem 31.01.2006r. postanowiłem zakończyć kierowanie redakcją „MN”. Prawdę mówiąc, to redakcja jest jedną wielką fikcją. Cała praca spoczywała i spoczywa na barkach jednej osoby tj. redaktora naczelnego. W ramach zadań wykonywanych na zasadach wolontariatu należy wymienić: wyszukiwanie reklamodawców, sporządzanie makiety gazety, przepisanie niektórych artykułów, naniesienie korekty, zdanie gazety do łamania, przekazanie „szczotki” do drugiej korekty, zdanie gazety do druku, odbiór gazety z druku i rozwiezienie po punktach kolporterskich (...), wystawienie rachunków za gazety i reklamy, realizacja rachunków za reklamy (...), opłata rachunku za druk gazety, sporządzenie raportu kasowego i zdanie go do biura rachunkowego. Po wykonaniu tych czynności, przystępuje się do zbierania materiału do następnego numeru. Myślę, że jak na jedną osobę to za dużo tych społecznych obowiązków” i ... zawiesił wydawanie pisma.

Nikt po nim nie podjął się tego trudnego aczkolwiek zaszczytnego obowiązku i gazeta „Między Nami” zniknęła z dęblińsko – stężyckiego rynku prasowego.